Pomóż dziecku w nauce języka. Praktyczne wskazówki

Przedstawiam Wam strategie, które pomagają dzieciom w nauce języka. Tekst powstał na podstawie cudownej książki, którą każdemu gorąco polecam: „Razem uczymy się mówić” autorstwa Weitzman i Greenberg. Te strategie są Wam pewnie znane. Dlatego proszę Was, byście się przy nich zatrzymali, pomyśleli – czy znane znaczy stosowane? A jeśli stosowane za rzadko, może wprowadzić je w codzienną komunikację?

Strategie, które pomagają dzieciom w nauce języka

Posługuj się językiem łatwym o zrozumienia, czyli:

Mów mniej – niemowlaka można zalewać mową szczególnie wtedy, gdy biedaczek siedzi leży sobie w łóżeczku, my gotujemy obiad i jakoś musimy go przez te 20 minut zająć. Najlepiej zagadać. Ale na dłuższą metę taki system zagadywania się nie sprawdzi, bo w efekcie utopimy malucha w kąpieli słownej. Z niemowlakiem też można porozmawiać. Jeśli usłyszymy gaworzenie, powinniśmy odpowiedzieć. Dziecko może nas już zachęcać do rozmowy.

Akcentuj – różnicuj ton głosu, podkreślaj ważne słowa, stosuj powtórzenia. Dostosowuj intonację, staraj się mówić melodyjnie.

Zwolnij – staraj się mówić wolniej, rób przerwy pomiędzy słowami.

Pokazuj – rozmawiaj o tym, co jest tu i teraz. Pokazuj dziecku to, o czym mówisz. Jeśli mówisz o kubku, niech dziecko go zobaczy. Jeśli uczysz go, jak robi piesek, pokaż mu prawdziwego pieska – który je, robi kupkę i chowa się w budzie.

Dopasuj język do zainteresowań dziecka – jeśli dziecko właśnie ogląda zwierzątka, wzięło do  ręki pieska, to mówimy: o! piesek… , jaki ładny…. Jeśli nasz maluszek właśnie uderza w bębenek, to podpowiadamy „ gram bum bum”

Interpretuj gesty, czynności i dźwięki dziecka – jeśli dziecko pokazuje brudne rączki, powiedz: chcesz, żebym je umyła? Jeśli dziecko ziewa, zapytaj: chce Ci się spać, jeśli pokazuje palcem: o, chcesz to wiaderko”.

 Naśladuj to, co mówi dziecko –jeśli nasz kilkumiesięczny maluszek woła „babababa”, powtórzmy to po nim. Jeśli nasz dwulatek mówi: ekola Ne, powtórzmy: ojej, nie chcesz do przedszkola. W pierwszym przypadku zachęcamy dziecko do interakcji, uczymy je podstaw dialogu (tak po fachowemu), a w drugim przypadku poprawiamy wypowiedź dziecka w taki sposób, by nie poczuło się ono urażone, czyli unikamy uwag typu: nie mówi się ekola, ale przedszkola”.  Nieco inaczej postępujesz, kiedy dziecko ma echolalie. Wówczas staraj się nie powtarzać tego, co mówi dziecko, czyli np.: mama, a cicie (mama, daj picie), mówimy: już, daję.

Jak rozwijać język dzieci w codziennych aktywnościach

Wyjaśniaj znaczenie słów w codziennych rozmowach

yobraźmy sobie, że mówimy do dziecka: przestań mnie ignorować. Dziecko jest zdezorientowane, myśli sobie: o co właściwie chodzi? Pyta nas: co to znaczy ignorować. Zaczynamy tłumaczyć… wyjaśniać… objaśniać. Hmmm. Po minie dziecka widzimy, że właściwie wyjaśnianie trudnych słów wcale go nie wciągnęło, jakby się wyłączył ze słuchania i trudno stwierdzić, czy zrozumiał. Najlepszą strategią będzie używanie słowa ignorować w różnych kontekstach w czasie rozmówi z dzieckiem, czytania książek, czy zabawy: ooo piesek chciał jeść, ale lala zignorowała go. Nie spojrzała na niego, nie dała mu jedzenia. Piesek jest teraz smutny…. Albo Zabawa samochodami. Jeden przejechał na czerwonym świetle. Zignorował czerwone światło. Nie zatrzymał się… itp. Czy nie tak właśnie uczymy się nowych słów? Pamiętacie, jak się uczyliście słówek z języka obcego? Wkuwanie było najgorszą strategią, a najlepszą wyłapywanie słów z kontekstu. Czy nie macie wrażenia, że wtedy wchodziły nam do głowy jakoś tak bardziej naturalnie. Podobną strategię stosujemy przy wyjaśnianiu związków frazeologicznych typu: zdrowy rozsądek, zachowujesz się jakbyś z księżyca spadł itp. Tu również staramy się objaśniać dzieciom w wielu kontekstach, co oznacza dane wyrażenie. Maluchy odczytają je dosłownie. A dzieci z autyzmem nawet te starsze i dobrze funkcjonujące również nie będą w stanie zrozumieć metaforycznego znaczenia takiego związku frazeologicznego.

Używaj pytań dzieci, by pomóc im łączyć zjawiska

I sam dopytuj o różne rzeczy. Dzieci, które nie zadają zbyt wielu pytań, tracą okazje do dyskusji. Ta zdolność językowa jest bardzo ważna dla rozwoju mowy. Jeśli dziecko pyta: a co to, oczywistym jest, że odpowiadamy, ale dzieci mogą zadawać tez bardziej skomplikowane pytania, starajmy się cierpliwie na nie odpowiadać, tak, by pomóc im zrozumieć zjawiska, o jakie pytają. Niby jest to oczywiste, a jednak często się zdarza, że ignorujemy pytania dzieci, zwłaszcza jeśli jest to kolejne w ciągu zaledwie kilku minut. Bardzo ważne, byśmy sami pytali dziecko i dzięki pytaniom pomagali mu łączyć pewne fakty, np. pszczółka była na kwiatuszku? A po co?… Dziecko mówi, że zbierała nektar. My: Po co jej ten nektar? Jeśli dziecko nie wie, podpowiadamy: Może będzie robiła miód? Itd. Stosujmy technikę powtórzeń, którą lubi mózg. Za kilka dni powtórzmy rozmowę. Zobaczymy, czy nasze dziecko coś zapamiętało z naszej ostatniej.

Zastanawiaj się nad światem razem z dzieckiem

Uwielbiam tę strategię. Wiecie dlaczego? Bo dzięki niej sama dowiaduję się mnóstwa ciekawych rzeczy, o których już dawno zapomniałam. Miałam kiedyś takiego małego pacjenta, który wiedział tyle o motylach, że ja sama robiłam wielkie oczy a z ciekawości sprawdzałam, czy to, co mówi rzeczywiście jest prawdziwe. Były to naprawdę niezwykle ciekawe informacje. Nie udawałam przed nim, że doskonale wiem, o czym mówi. Przyznawałam się do swojej niewiedzy. Kiedy on czegoś nie wiedział i ja, staraliśmy się razem poszukać odpowiedzi na nurtujące pytania. Odpowiedzi można szukać w przyrodzie, na spacerze, robiąc doświadczenia. Odkrywanie świata jest fascynujące. Ale wiecie, co jest jeszcze ważne. Ważne są pytania typu: „a jak myślisz, czy Ola jest zadowolona z prezentu”… „ a jak myślisz, czy piesek lubi taki hałas” – dzięki temu, rozwijamy u dzieci teorię umysłu, uczymy wnioskowania, zachowań społecznych i empatii. Pamiętaj też, żeby nie utwierdzać dziecka w przekonaniu, że jest tylko jedna właściwa odpowiedź. Uczymy je w ten sposób schematycznego myślenia i zamykamy je na poszukiwanie nowych rozwiązań.

Wzbogacaj temat i rozwijaj rozumienie u dzieci

Wientzman i Greenberg podają sześć sposobów na wzbogacenie tematu: informuj, wyjaśniaj, mów o uczuciach i opiniach, wczuwaj się, mów o przyszłości, udawaj. Większość z pewnością jest Wam znana. Chciałam się zatrzymać na mówieniu o uczuciach i opiniach oraz wczuwaniu się. Te dwa sposoby są bardzo ważne dla kształtowania prawidłowych postaw społecznych i dla rozwoju emocjonalnego dziecka. Mówiąc o uczuciach, pomagamy dzieciom zrozumieć ich własne emocje. Wczuwając się w postaci, w sytuacje uczymy je empatii i wnioskowania. Te strategie można wykorzystać w sytuacjach, kiedy dziecko ma jakiś problem. Nie zawsze może chcieć o tym z nami porozmawiać, ale my umiejętnie możemy stworzyć językowe warunki, by ten problem przetworzyć. Jeśli dziecko boi się dentysty, możemy mu powiedzieć: „pomyśl sobie o pewnym chłopczyku, który też bardzo bał się dentysty. Nie chciał do niego pójść. I pewnego dnia bardzo rozbolał go ząbek. Jak czuł się chłopiec? Był smutny, nie mógł wyjść na dwór. Czy myślisz, że gdyby wcześniej poszedł do dentysty ten ząbek byłby zdrowy? Itp. Pozwalamy dziecku spojrzeć na pewne sytuacje z innej perspektywy.

Pamiętajcie, nie mówicie do dziecka „powiedz”, „powtórz”!

A Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na rozwijanie języka w codziennej komunikacji?

 

Podobne wpisy


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Close