Tworzymy słownik dziecka. To nie tylko pamiątka

Każdego Rodzica gorąco zachęcam do tego, by tworzył Słownik swojego Dziecka. Zapisywał w nim słowa, które się pojawiają wraz z odnośnikiem, co znaczą. Dlaczego to jest takie ważne? Jak taki słownik prowadzić.

Jako pamiątka

 

 

Pierwszy słownik mojego Dziecka jest dodatkiem do naszej książki “Buba i jego świat”. Ale każdy może sam stworzyć taki leksykon. Wystarczy zeszyt lub notes. Zapisujecie w nim słowa, które wypowiada Wasza pociecha, np. mama, tata, buła – na bułkę, hau hau – na pieska. Dzięki temu dokładnie wiecie, ile słów wypowiada dziecko, ale też, jaka jest ich jakość. Za kilka lat macie z tego doskonałą pamiątkę. Bo dzieci potrafią mieć przeogromną fantazję do tworzenia nowych wyrazów typu: grzebanka (na grabie), stojanka (na stojak), czesacz (na grzebień). Zaznaczcie daty. Może to wyglądać tak: bułka – bu (23.02.2016), buła (14 03.2016) bułka (6.05.2016). Można zapisywać także pierwsze zdania. Jeśli już nie nadążacie z zapisywaniem słów, to prawdopodobnie bardzo dobry znak tego, że rozwój mowy dziecka przebiega prawidłowo. Jeśli oczywiście słowa są zrozumiałe.

 

Jako inwentarz

Jeśli Wasze dziecko ma problem z mową i podejrzewacie, że nie rozwija się ona tak jak powinna, tego typu słownik będzie najdoskonalszym dokumentem dla logopedy. Pokaże, jakie słowa wypowiada dziecko, z jakich kategorii, jakie części mowy, ale też i przede wszystkim, jaka jest ich jakość. W przypadku, gdy większość słów jest niezrozumiała, wyłącznie w języku dziecka, to znaczy, że może to jednak nie być norma. Jeśli dziecko większość wyrazów “przekręca”, to również może świadczyć o nieprawidłowościach. Poza normę może wykraczać nawet taki zasób słownika, który dotyczy wyłącznie pewnej tematyki lub kategorii. Czyli dziecko wypowiada głównie nazwy aut, a niewiele (lub wcale) słów określających osoby, przedmioty i czynności z najbliższego otoczenia. 

Skrzacia Mama i słownik jej Dziecka

Jeśli bywacie na instagramie, może znacie @skrzacia_mama. To jej teraz oddaję głos. Opowiedziała Wam, jak Ona tworzy słownik swojego Dziecka. Przeczytajcie.

 

 

 

Skrzacia_mama i Marcelinka
Skrzacia_mama i Marcelinka

Niekończący się świat słowa

Moje dziecko mówi. Ma 19 miesięcy i mówi. Nazywa świat, nazywa zwierzęta, opowiada i zadaje pytania. I to nie jest nic nadzwyczajnego! Ludzie przecież mówią.

Pierwsze słowo

Pierwszym słowem Marcysi nie była „mama”, nie był też „tata”. To była krowa! „Muu” świadomie powiedziała w połowie czerwca 2018r. – zobaczyła krowę i ją nazwała. Później były następne słowa: „papa”, „tata”, „da”, „bam”, „tak”, „mama”. Aż doszliśmy do tego, że teraz codziennie powtarza za mną nowe słowa. Zna ich znaczenie, wie, o czym mówi. Coraz lepiej daje sobie radę ze składaniem prostych zdań.„Pama jedzie brum brum”. 

Wyrażanie myśli

Nigdy nie mówię, że powiedziała coś źle, ale zawsze mówię poprawnie zdanie: „Tak, pan jedzie samochodem”. Jakaż ona jest zadowolona, kiedy wie, że ją rozumiem. Gdy idziemy po chodniku to głośno mówi: „pama idzie! Idzie idzie!” czyli „Pani idzie”. Wie też, że samochód „jedzie brum brum”, rower robi „dźyń dźyń!” a samolot leci „wrr tam!” wysoko. Przy okazji wiedzą też o tym wszyscy na ulicy, bo Marcysia wyraża swoje myśli niezwykle głośno, dlatego też staje się obiektem zaciekawienia. Mówiące dzieci wzbudzają ciekawość dorosłych.

Po pierwsze mądrze

Ale zaraz! Jak to się stało, że ja to wszystko pamiętam? Zaczęłam zapisywać jej słowa niemalże od samego początku. Zanim skończyła rok, rozumiała polecenia i moje pytania. To było dla mnie naprawdę niesamowite! Nasza wspólna praca, różne kreatywne zabawy, śpiewanie piosenek, zabawy słowne, zabawy z wyrażeniami dźwiękonaśladowczymi oraz wspólnie spędzony czas, który poświęcamy także na książeczki, od początku przynosi niesamowite efekty! Dzieci tak naprawę nie potrzebują wiele. One potrzebują naszego szczerego zaangażowania i naszej uwagi. Dzieci mają w sobie naturalną skłonność do mówienia. Wspierajmy mądrze ich rozwój. Mądrze to tutaj słowo klucz.

Niedosłuch

Moja córka ma niedosłuch. Rozwój jej mowy jest dla mnie priorytetem. Nie jest to duży niedosłuch, ponieważ bez aparatów słuchowych słyszy. Jednak jest to pewnego rodzaju niepełnosprawność. Nie chcę, by w jakikolwiek sposób mogło ją to ograniczać.

Zapełniaj słowami lub głoskami

Pomysł z zapisywaniem słów, które wypowiada wydawał mi się czymś naturalnym. Jako rodzic, nie jestem w stanie wszystkiego zapamiętać. Chociaż bardzo bym chciała, to jest to nierealne. Polecam każdemu mieć w domu taki NOTESIK SŁÓW swojego dziecka.  Każde dziecko przecież nauczy się mówić. Jeżeli jednak kiedyś  wystąpią problemy z mową, to warto taki ZAPEŁNIONY SŁOWAMI (głoskami) notes mieć. Na wszelki wypadek. Poza tym jest to naprawdę cudowna pamiątka. I wierzcie mi, jest warta o wiele więcej niż zapisana data jedzenia pierwszej marchewki. 

Na konsultacji u logopedy

Dzięki temu, że wszystkie słowa są zapisane w jednym miejscu, wizyta u logopedy jest znacznie prostsza i szybsza. Parę dni temu pokazałam słownik córki na konsultacji logopedycznej. Pani logopeda zajrzała do niego i od razu wiedziała, czy wszystkie głoski, które wypowiada mieszczą się w normach rozwojowych. Ten notes to cudowna sprawa, ponieważ ma się znakomity punkt odniesienia. Czytając na głos niektóre wyrazy i zdania, które mówi Marcysia sama się śmiałam 🙂

Lista Marcysi

Nasza lista z każdym dniem się powiększa. Dzięki niej widzę, jak z „baby” czyli żaby, Marcysia zaczęła mówić „łaba” – gdybym tego wcześniej nie zapisała, to na pewno bym tego nie zauważyła! Dzięki dzienniczkowi, mam możliwość śledzenia rozwoju swojego dziecka. Widzę zmiany i postępy. Zauważam przemianę mowy. Daj swojemu dziecku to, co ważne. Podaruj mu słowa. Przecież to jest niekończący się świat! W naszym świecie słowa są ważne. Nie chcę, by, mimo niedosłuchu, kiedykolwiek straciły one swoje dźwięki.

Niektóre słowa i zdania mojego dziecka:

  • tse tse – mucha
  • fawa – świnia
  • dryndronka – biedronka
  • pagaja – papuga
  • gruchu gruchu – gołąb
  • tik tak – zegar
  • dżydża – dżdżownica
  • bach – gdy coś zrzuci
  • a kysz!  – na mysz
  • choma – chmura
  • kach kach – nożyczki
  • pama – pani/pan
  • nie chce
  • idziemy tam
  • hopa – gdy  gdzieś wchodzi
  • opa – podrzucanie piłki do góry
  • śama
  • oga – ogon
  • ślima – ślimak
  • księże – księżyc
  • bała – bardzo (mówię do niej „Jak mamusia cię kocha?”)
  • tati, mamy – odmienia, coś jest taty ,coś jest mamy
  • tsima – trzyma coś
  • parra – parówka
  • habaga – herbata
  • czyta mama – czytaj mama
  • kompa – kąpać się
  • łapapka – łopatka
  • łęka – ręka

  • „bam bam nie ma dzidzia” – dzidzia nie ma piłki
  • „idziemy tam” – i wskazuje gdzie
  • „ślima ślima poka” – ślimak ślimak pokaż
  • „Kacha dała misia” – Kasia dała mi misia
  • „Choma kap kap” – z chmury pada deszcz
  • „dryndrona idzie idzie” – biedronka idzie

@skrzacia_mama – mama 19 miesięcznej Marceliny

 

Podobne wpisy


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Close